Pizza & Rybki

Niedawno moja pięcioletnia córeczka otrzymała list od swojej sześcioletniej kuzynki – Milenki.. Dziewczynki mieszkają dość daleko od siebie, bo aż czterysta pięćdziesiąt kilometrów. Bardzo lubią rozmawiać między sobą przez telefon, czy przez skype , ale potrzebowały jakiejś odmiany. Wspólnie z mamą Mileny – Kingą, postanowiłyśmy pokazać im, że istnieje alternatywny sposób komunikacji, zapomniany prawie w dzisiejszych czasach. Moim zdaniem sposób ten jest bardzo uroczy, a chodzi oczywiście o tradycyjne pisanie listów, na papeterii, zwłaszcza takiej pięknie pachnącej. Wiadomo, że nasze dzieci jeszcze nie potrafiłyby napisać listu, ale my byłyśmy ich sekretarkami, a one tylko podpisywały się na końcu, bo to już potrafią zrobić. Dziewczynkom bardzo spodobało się takie pisanie i otrzymywanie listów, więc zaczęły ze sobą namiętnie korespondować. Przypomniał mi się ten ostatni list, bo czytając go, bardzo poprawił mi humor, bawiąc mnie niezmiernie. Milena napisała coś niesamowicie zabawnego dla mnie, więc chciałam się z Wami tym podzielić. Wiadomo na samym początku tradycyjne powitania, wyznawanie tęsknoty i takie tam… Ale czytając dalej: „ Wiesz, wczoraj pojechaliśmy do Włoszczowy, bo moja mama powiedziała, że pizza Włoszczowa jest najlepsza. Moim zdaniem pizza Włoszczowa jest pyszna, ale kiedy przyjeżdża do nas, no ale mama się uparła. Byliśmy w pizzerii. Nie pamiętam nazwy, ale skoro jest tam pizza Włoszczowa, to może nazywa się ona po prostu Pizzeria Włoszczowa. Jak myślisz Olu? Było tam akwarium, nawet duże, chociaż nie większe od Twojego. Zapytałam mamy jakie to rybki, a mama powiedziała, że rekiny. Kiedy zamawialiśmy pizzę ja chciałam z serem, a mama z jakąś rybą. Zaczęłam się bać, że ta pizza będzie zrobiona z tych rybek. Poszłam do pani i powiedziałam, że mama nie chce zabijać tych rybek, żeby powstała pizza Włoszczowa. Pani powiedziała, żebym się nie martwiła i dała mi w nagrodę soczek jabłkowy. Mniam, był pyszny. A rybki zostały i chyba pływają nadal. Pozdrawiam i całuję i nie mogę się doczekać wakacji. Milena” Czyż niezabawne? Dzieci są po prostu super i takie szczere.

Zostaw odpowiedź

*